Paraliż, padaczka, epilepsja, stwardnienie rozsiane, Parkinson

Dzisiaj trafiłem na ciekawy film przedstawiający jak w naturze przebiega program specjalny mięśni poprzecznie prążkowanych, a dokładnie unerwienia mięśni – program ektodermalny.

Faza aktywna

W fazie aktywnej pojawia się osłabienie, częściowy lub całkowity paraliż mięśni. W naturze paraliż jest odruchem udawania martwego. Jeśli zwierzę czuje się zagrożone przez drapieżnika, nie może walczyć ani uciekać, wówczas mózg uruchamia ten program – żeby zwiększyć szansę na przetrwanie. Zwierzę leży nieruchomo, sparaliżowane “ze strachu” i na pierwszy rzut oka przypomina zwłoki. Drapieżnika nie interesuje martwe ciało, on je tylko to, co upolował.

Na filmie zwierzę zostało już upolowane i wie, że nie może uciec ani się szarpać, bo tylko by pogorszyło swoją sytuację. Najlepsze, co może robić, to czekać i udawać trupa, a nuż sytuacja się zmieni…

Przez większość filmu widzimy antylopę w fazie aktywnej tego konfliktu. Leży ona nieruchomo i wygląda jakby nie żyła. Dopiero pod koniec, kiedy drapieżnik się oddala, możemy zauważyć, że zwierzę podnosi się i dostaje drgawek.

Faza naprawcza

W fazie naprawczej objawy mogą się pozornie pogorszyć, paraliż może się pogłębić, a w kryzysie epileptycznym występuje przeciwieństwo paraliżu – niekontrolowane ruchy mięśni, które są oznaką regeneracji, przywrócenia unerwienia, funkcji motorycznej.

Kiedy drgawki się kończą, antylopa dochodzi do siebie i oddala się w trybie natychmiastowym ku zaskoczeniu wielkiego kota, który będzie musiał poszukać nowego obiadu.

W przypadku ludzi mamy do czynienia z dokładnie takim samym programem, tylko u nas nazywa się go bardziej “dumnie”.

Możliwe diagnozy: padaczka, epilepsja, paraliż, stwardnienie rozsiane, obniżone napięcie mięśniowe, parkinson – to wszystko jest jeden i ten sam program!

Znajdź drapieżnika!

Przy powyższych diagnozach zawsze szukajcie w otoczeniu “drapieżnika”. Takim drapieżnikiem może być ktoś lub coś, czego się boimy. Drapieżnik nie znosi sprzeciwu, obraża, wymusza, terroryzuje. Czujemy się wobec niego bezsilni, nie możemy uciec ani z nim walczyć – jak antylopa na filmie. Wówczas mózg odbiera taką sytuację jako realne zagrożenie życia i aktywuje powyższy program.


Czasami sama choroba, objawy, diagnoza mogą być odbierane przez osobę jako zagrożenie. Sam atak padaczki jest często przerażającym doświadczeniem, czujemy strach i bezsilność wobec objawów, jesteśmy bezbronni, co mózg automatyczny również odbiera jako zagrożenie i kółko się zamyka. Diagnoza również może być odebrana jako atak np. “jest pan nieuleczalnie chory, ma pan raka”, “zostało pani 10 miesięcy życia”, “na tą chorobę nie mamy lekarstwa, będzie tylko gorzej”.


Co ciekawe mózg jako takie zagrożenie może odbierać również sytuację życiową np. “mam długi, bank mi wszystko zabierze, boję się go jak drapieżnika, który chce wyssać ze mnie krew”, “przeraża mnie myśl, że znowu będę musiał mieć do czynienia z moim szefem – terrorystą”, “moja teściowa jest potworem, boję się jej”.

Trzeba namierzyć “drapieżnika” w naszym otoczeniu. Można wypisać sobie na kartce wszystkich i wszystko to, czego się boję. Zrobić listę naszych największych lęków, a zwłaszcza tych, które obecnie nas dotyczą. Czego się boisz? Kto Cię przeraża? Jakich sytuacji życiowych chciałbyś uniknąć, ale nie możesz? Przed czym lub przed kim chciałbyś uciec, ale nie masz jak?

Potrzebujesz pomocy żeby namierzyć przyczynę? Zapraszam na konsultację indywidualną.

Od kilku lat pracuję metodą Totalnej Biologii. Fascynuje mnie to, jak bardzo jest ona precyzyjna i logiczna oraz jak poprzez zrozumienie przyczyn powstawania chorób i negatywnych wzorców z łatwością można się od nich uwolnić. W tym celu stosuję moją autorską metodę łącząc przede wszystkim Totalną Biologię i Psychogenealogię oraz Medycynę Germańską z Faster EFT, elementami Radykalnego Wybaczania oraz pracy z Wewnętrznym Dzieckiem. Więcej informacji na mój temat w zakładce "o mnie". W celu umówienia się na konsultację, wystarczy wysłać maila na kontakt@totalnabiologia.com.pl

Liczba komentarzy: 7 On Paraliż, padaczka, epilepsja, stwardnienie rozsiane, Parkinson

  • Avatar

    Piotrze pisz, pisz i jeszcze raz pisz! pomagasz wtedy wielu osobom!

  • Avatar

    Stwardnienie rozsiane jest wynikiem reakcji autoimmunologicznej na mielinę neuronów centralnego układu ośrodkowego – bynajmniej nie jest to reakcja na zagrożenie. Jest to patologia, która (w zależności od typu) prędzej czy później prowadzi do niestety do zgonu.
    Padaczka z kolei może być objawem choroby anatomicznej mózgu czy też nowotworu uciskającego określone jego ośrodki. Jeśli ktoś z padaczką podąży za radami zawartymi w artykule bez udania się do neurologa, może to w najgorszym wypadku przypłacić swoim życiem.

    • Piotr Kmieć

      Zgadzam się z punktu widzenia medycznego. Tutaj opisuję mechanizmy od strony Medycyny Germańskiej. Pracowałem osobiście z kilkoma osobami z SM i zmiany cofały się, a u kilku zupełnie zniknęły. Nie są to żadne cuda, tylko reakcja organizmu na rozwiązanie konfliktu, usunięcie bodźca, który odtwarza traumę.
      Nie namawiam i nigdy nie namawiałem nikogo do zaprzestania leczenia! Jesteśmy dorośli i nie mogę odpowiadać za decyzje ludzi i za to, co robią ze swoim zdrowiem, ale każdy ma prawo leczyć się tak, jak chce.

  • Avatar

    Czy może być też tak, że atak padaczki u 13 letniej dziewczynki jest spowodowany konfliktem u jej matki? Czy w tym wieku to już raczej nie?

    • Piotr Kmieć

      13 latka jeśli mieszka z matką, to przeżywa też jej stres. Przecież to jest jedno stado i problemy matki są też problemami dziecka – mamie coś zagraża, coś jej się stanie, to ja będę również zagrożona. Problem mamy = mój problem.
      Czy nie martwiłaś się nigdy tym, że mama się czymś przejmuje, nie radzi sobie w jakimś obszarze? Każde dziecko to przeżywa, nastolatki też.

Dodaj komentarz:

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.